Nocne Czuwanie młodzieży na Stołczynie w szkole JP2
czuwgrud32W nocy z 09. na 10. grudnia u Sióstr Uczennic Krzyża na Stołczynie odbyło się kolejne spotkanie, któremu przewodniczył Jan Paweł II. Tym razem hasłem spotkania były słowa naszego Błogosławionego: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”
Czuwanie rozpoczęło się wspólnym graniem i śpiewaniem, które prowadziła s. Filipa i p. Radek z Dębna. Gdy rozgrzaliśmy już swoje gardła, głos przejął ks. Maciej Babicki. Bardzo ciekawa konferencja na temat przeżywania adwentu pomogła nam zagłębić się w nasze serca. Każdy z nas mógł sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: „Czym jest dla Ciebie Adwent?”. Może czasem głębokiej modlitwy i prawdziwego oczekiwania na przyjście Zbawiciela, a może wcale nie różni się on, od pozostałych dni, a może to właśnie Ty podjąłeś ważne postanowienie, które przypomina Ci, że zbliżają się Święta, podczas których na Świat ma przyjść Jezus Chrystus? Jak głęboko Ty i Twoi bliscy pragną przyjścia naszego Pana? Myślę, że każdy mógł sobie w sercu odpowiedzieć na te jakże ważne pytania dotyczące naszej wiary.
Kolejnym elementem czuwania było spotkanie w grupach, na którym mogliśmy przemyśleć i napisać jak dziś widzimy swoją przyszłość, i czy jest w niej miejsce dla Boga. Gdy nasze grupy się rozeszły przyszedł czas na nakarmienie ciała. Posiłek, podczas którego odwiedził nas Święty Mikołaj i dał wszystkim grzecznym dzieciom (a przecież wiadomo, że wszyscy byliśmy bardzo grzeczni) rozdał pyszne cukierki. Kluczowym momentem całej nocy okazała się Msza Święta Roratnia, odprawiona o 3 nad ranem przez ks. Pawła Wiśniewskiego. Po Mszy wszyscy uczestnicy spotkania z naładowanymi akumulatorami rozjechali się do domów.
Myślę, że w pamięci każdego z nas zapadła chociaż jedna wyjątkowa chwila, którą przeżył bardzo szczególnie i wyjątkowo. Wiemy, że pomimo wielu trudności, jakie spotykają nas każdego dnia, musimy walczyć i nie możemy się bać! Wystarczy otworzyć się na Chrystusa. On zatroszczy się o wszystko. Pomimo tego, że cała noc była nie przespana, to z pewnością nie była zmarnowana!