Rekolekcje dla dziewcząt w Trzęsaczu
trzesaczdz7Myślę że jakkolwiek byśmy się różniły (a te różnice widać było na każdym kroku)- co do jednego jesteśmy zgodne - najlepszym dniem tych rekolekcji był wtorek. Tego dnia stało się to, co dla wielu było niejako celem wyjazdu - miałyśmy szansę pojednać się z Panem w sakramencie spowiedzi. Nie jest łatwo przyznawać się do błędów. Stanąć przed kapłanem, prze którego uszy wysłuchiwał nas sam Chrystus i powiedzieć „to zrobiłam źle, tutaj upadłam, a tego powinnam się wstydzić”. A po spowiedzi adoracja. Uwielbienie największego Boga, który okazuje nam ciągle swą Miłość i przebacza, przebacza, przebacza…
R.

Na rekolekcjach jestem po raz pierwszy. Dowiedziałam się o nich na lekcji religii, od księdza. Decyzja była spontaniczna - od razu powiedziałam, że jadę. Kierowałam się chęcią poznania nowych ludzi, ale też odpoczynku. Na miejscu dopiero zorientowałam się, że to w ogóle nie o to chodziło, ale o poznawanie Boga. Przyznam, że zawsze nie do końca wierzyłam w to, że On istnieje, lecz rozmowa z jedną z sióstr dokonała wielką zmianę w moim twierdzeniu. Zrozumiałam również, że nigdy nie wiadomo kiedy Bóg do nas przemówi, oraz to, że trzeba chcieć, aby Go usłyszeć. Poprzez wysłuchiwanie nauk zrozumiałam jakie wielkie znaczenie mają przykazania, że warto szanować bliźnich i nie być egoistycznym człowiekiem, bo oni również dostali ten dar, którym jest życie. Zrozumiałam również, że nie warto przejmować się drobnymi, w prawdzie nic nie znaczącymi sprawami. Niektórzy ludzie mają naprawdę poważne problemy, a te drobnostki są przy nich zerem. Zdałam sobie sprawę, że Bóg chce naszego szczęścia i jeżeli będziemy do tego dążyć, naprawdę tak będzie. I nie chodzi wcale o metodę czarodziejskiej różdżki, lecz o wiarę. Bóg nas kieruje na dobrą drogę, mamy Jego wsparcie w dążeniu do szczęścia. Rekolekcje te nauczyły mnie, że nieważne kto jaki jest: biedny, czy bogaty, ładny czy brzydki, posiadający wszechstronną wiedzę, czy też nie, to i tak w oczach Pana wszyscy jesteśmy równi i czeka nas taka sama meta. Mam nadzieję, że w moim życiu spotka mnie więcej takich doświadczeń i na pewno będę do tego dążyć, aby dalej poznawać słowo Pana.
M.
***
Jest to mój pierwszy wyjazd na rekolekcje w Trzęsaczu. Jak do tej pory największe wrażenie, bądź odczucie bliskości z panem Bogiem, Jezusem doświadczyłam podczas adoracji, nie potrafię opisać uczuć jakich doznałam podczas modlenia się, śpiewu. W czasie wyciszenia miałam różne myśli, w większości były one związane z czytaniami, z tym co się dzieje wokół mnie. Z pewnością powtórzę nie raz przyjazd na rekolekcje, w szczególności, kiedy będą tak wspaniali ludzie, otwarci na rozmowę. Zaspokoiłam swoją niewiedzę na temat życia sióstr. Teraz z większym zaangażowaniem zacznę uczestniczyć we Mszy Świętej. Zastanawiam się na kupnem Brewiarza… lecz kolega poinformował mnie, że aby korzystać z niego trzeba dyscypliny i zorganizowania. Sama to spostrzegłam. Cieszę się już na samą myśl o przyjeździe na kolejne rekolekcje.
***
Jestem po raz pierwszy na takich rekolekcjach, ale muszę przyznać, że chciałabym któregoś dnia móc doświadczyć Boga osobiście… Najbardziej podobały mi się konferencje prowadzone przez ks. Daniela, a w szczególności ostatnia z przykazaniami. Bardzo fajne były tez zabawy, w których wszyscy brali udział oraz piosenki, które śpiewaliśmy z uśmiechami na twarzy. Bardzo się cieszę z tego, że mogłam tu być i szczerze polecam innym takie spędzanie czasu.
K.
***
Na tych rekolekcjach poznałam dużo fajnych osób, z różnych miejscowości, dzięki spacerowi do Pustkowa, aby zobaczyć Krzyż, a także dzięki pogodnemu wieczorkowi, który bardzo nas zbliżył Dla mnie najważniejszą chwilą była adoracja, nie da się tego opisać słowami, każdy musi to przeżyć sam, to było coś fantastycznego,  bliskość z Jezusem, poczułam Jego obecność i to, że mnie kocha. Najtrudniejsze dla mnie było milczenie, ale następnym razem na pewno się poprawię. Najbardziej podobało mi się wspólne śpiewanie, a także tańczenie, oglądanie filmu, wspólne posiłki, to dzięki temu czułam się jak byśmy byli jedną rodziną. Nauczyłam się przezywać i odmawiać Nieszpory i Jutrznię, których nigdy nie odmawiałam. Atmosfera , która panowała podczas rekolekcji była fantastyczna, nigdy tego nie zapomnę. Nie zapomnę Sióstr, pana Radka, a także księdza Daniela, bez których te rekolekcje nie byłyby ciekawe i fantastyczne. Dzięki tym rekolekcjom pogłębiła swoją miłość do Jezusa, dowiedziałam się dużo nowych rzeczy. Za rok na pewno postaram się przyjechać, bo naprawdę warto!
Monika
***
Te rekolekcje pozwoliły nam otworzyć nasze serca szerzej niż dotychczas o zbliżyć się ku Bogu. Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu udało nam się poczuć obecność Jezusa Chrystusa. Wspólny spacer był szansą poznania nowych, różnych ludzi, z którymi mogłyśmy nie tylko porozmawiać o sobie, ale taż podzielić się tym co czujemy. Czas spędzony tutaj zapamiętamy nie tylko od strony modlitwy, skupienia, ale także od strony bardziej pogodnej, mianowicie tańca, śpiewu czy różnych zabaw. Nauka księdza Daniela umożliwiła nam lepsze zrozumienie Słowa Bożego. Uważamy, że po powrocie do domu każda z nas wprowadzi pewne zmiany w swoim życiu.
Kornela, Asia, Monika
***
Rekolekcje były dla mnie bardzo emocjonującym przeżyciem. Wszystko było zaplanowane, dzięki temu się nie nudziłam. Bardzo podobało mi się nad morzem, codzienne modlitwy, dyżury. Takim najlepszym punktem programu była dla mnie adoracja. Wtedy poczułam, że Chrystus jest przy mnie, a ja jestem niegodna Jego czystości. Jakoś szczególnie wpłynął też na mnie wstrząsający film, jego fabuła. Rekolekcje to bardzo dobry czas. Zamierzam przyjechać tu za rok.